wtorek, 27 stycznia 2015

Spotkanie Autorskie: Magdalena Kanoniak (Radzka) w Szczecinie.

Witajcie kochani!

Tak jak wspominałam w poprzednim poście, w poniedziałek 19 stycznia, w Empiku w Galerii Kaskada w Szczecinie odbyło się spotkanie z autorką książki "Radzka radzi: Tobie dobrze w tym!" Magdaleną Kanoniak znaną również jako Radzka.

Spotkanie odbyło się o godzinie 18:00, i podzielone było na kilka części. Przepraszam, z góry, że nie będzie wielu zdjęć, ale po pierwsze byłam na tym spotkaniu sama, więc nie miałam dodatkowego zaufanego fotografa, a po drugie będąc chora nie miałam w głowie myśli na fotografowanie.

Pierwsza część spotkania to była rozmowa autorki z panią prowadzącą spotkanie. Powiem tak: pytania zadawane, przez prowadzącą były bardzo tendencyjne i nie zachwycały skomplikowaniem, oraz nie wnosiły dużo nowych informacji o autorce. Według mnie osoby prowadzące takie spotka,nia nie powinny się ograniczać tylko i wyłącznie do przeczytania książki danego autora, czy ogólnych informacji na jego temat. W tej kwestii osoba ta powinna zdobyć jak najwięcej informacji. Nie przesadzajmy, ale o tak osób wymagamy profesjonalizmu.

W kolejnej części w dłoń poszedł centymetr, i na kilku przykładach Radzka pokazywała na żywo, jak dobrze się zmierzyć, aby być pewnym co do typu sylwetki. W tym właśnie miejscu zgłosiło się dużo osób, ale można było wybrać kilka osób. Na koniec gdy Radzka zapytała się czy na sali jest figura typu gruszka, od razu bez zawahania podniosłam rękę. Na samym początku Magdalena miała wątpliwości przez mój sweterek, ale po długich pomiarach, chwilowym zaniemówieniu, oraz oględzinach przyznała mi rację. No niestety ale 'podwójna' strefa biodrowa i 10 cm różnicy pomiędzy biodrami a ramionami klasyfikuje mnie jako gruszkę.

Następną częścią były pytania od czytelników. Może nie było lasu rąk, ale padło na prawdę kilka ciekawych pytań. Ponad to Radzka przyznała, że zdarza się tak, iż dziewczyny 'size plus' lub jak je nazywa Magdalena 'ultra kobiece' są lepiej ubrane niż te szczupłe.


Na koniec przyszedł czas na podpisy. Oczywiście każdy mógł przy tym podejść i porozmawiać. Dodatkowo przy każdym podpisie Radzka pytała się o opinie i przemyślenia dotyczące książki, robiła sobie z nami pamiątkowe zdjęcia, udzielała porad. Każdy mógł zapytać, o co chciał. Ja również ustawiłam się w kolejce po podpis i zdjęcie.



Podsumowując spotkanie uważam za udanie i bardzo się cieszę że Radzka zdecydowała się zagościć w naszym pięknym Szczecinie. Miałam okazję poznać swoją imienniczkę równie pozytywnie nastawioną i gadatliwą, jak ja, choć mnie zjadła trema ;p Ale chyba wszystkie Magdaleny to gaduły ;)

Żałuję, że nie mam więcej zdjęć z tej imprezy, żeby Wam pokazać.



Pozdrawiam Was serdecznie!
Magdalena



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz