sobota, 7 stycznia 2012

Nowy Rok

Kochani,
Nowy rok się rozpoczął a ja od czwartku walczę z jakimś okropnym choróbskiem.
W sumie nie wiem dlaczego, ale odpowiedź jest jedna. Pogoda.
Kiedy jest mroźna zima, na prawdę trzeba się postarać, aby się rozchorować, natomiast gdy mamy nieustanne temperatury na plusie zarazkom jest dużo łatwiej przetrwać w taką pogodę.
A powiem Wam aura jest bardzo zmienna. W tym tygodniu było ponad 10 stopni na plusie.
Także idzie zwariować z tą pogodą. W czwartek tak wiało że można było głowę stracić.
Także na razie siedzę w domku z racji tego że mamy trochę wolnego i wspomagam moją odporność jak mogę.
A od poniedziałku normalnie na uczelni.
Dzisiaj tylko musiałam wstać z łóżka bo mieliśmy kolędę w domku.
A jak będzie jutro to jeszcze się okaże, wszystko zależy od mojej temperatury.