czwartek, 23 czerwca 2011

Biosilk- Jedwab do włosów Rencenzja.

Witajcie kochani.
Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat jedwabiu do włosów z firmy Biosilk.
Teraz napiszę wam szybciutko jak zaczęła się moja przygoda z tym oto produktem do włosów. Otóż dobre kilka lat temu, kiedy byłam w trzeciej klasie gimnazjum postanowiłam po raz pierwszy zrobić sobie radykalne cięcia na włosach. Podczas wizyty w salonie fryzjerskim Pani używała wyłącznie produktów z firmy BIOSILK.
Kiedy ja chodziłam do gimnazjum rozpoczęła się wielka moda na proste włosy. Wtedy właśnie zaczęłam go używać i powiem że nie zawiódł moich oczekiwań. Moich włosów nie obciąża, ale każdy ma inne. Nadaje im ładny i zdrowy połysk, włosy wyglądają bardzo naturalnie. Ja używam go po myciu na wilgotne włosy i odrobinkę po prostowaniu aby wygładzić włosy. Myję je co 3-4 dni. Powiem także iż nie zużywa się bardzo szybko. Tylko sposób dozowania mógłby być inny. Ale nie jest źle, prostuje często moje włosy z racji tego że są kręcone a mam krótką fryzurkę i nie chcę wyglądać jak pudelek ;)

Powiem Wam iż używałam także innego jedwabiu, tego z Joanny. Ale nie przepadam za nim za bardzo. Był w szklanym opakowaniu, bałam się że się stłucze. Po drugie był z pompką i miałam wrażenie, że z tego powodu dużo produktu się marnuje...

Cena produktu w drogerii Rossmann to ok 10zł. Ostatnio były duże zniżki na ten produkt, najpierw kosztował ok 6zł a później 3,49zł. Zastanawiała mnie przyczyna takich obniżek. Kilka dni temu ją odkryłam. Mianowicie firma zmieniła polskie pudełeczko i jest terach chyba na nim Małgosia Kożuchowska. Cena wróciła do normy.

Napiszcie jakie macie przygody z tym produktem.


Pozdrawiam Was Gorąco ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz